呕ycie Anki 馃槈

Cze艣膰 jestem Anka i jestem mam膮.
Codziennie wstaj臋 o 5 rano i w 90% nie jest to m贸j wyb贸r. Dobra, bujda w 100% to nie moja decyzja.

Ka偶dy m贸j poranek, kt贸ry ko艅czy si臋 mniej wi臋cej w okolicach po艂udnia sp臋dzam w pi偶amie. Jak mam szcz臋艣cie to zmieniam j膮 na leginsy z primarka za 3 funty (polecam), a jak nie, to bujam si臋 w niej po domu ca艂y dzie艅.

Nieod艂膮cznym elementem naszego ka偶dego dnia jest te偶 zupa, bo jest smaczna i zdrowa. Wi臋c w domu zawsze musi by膰 zupa. I ju偶 od tej nieszcz臋snej 5 rano najcz臋艣ciej g艂owie si臋 鈥瀓aka zupa dzi艣?鈥. Pr贸buj臋 j膮 gotowa膰 ju偶 od rana, mi臋dzy udawaniem Andiego z dinozaur贸w, a wyd艂ubywaniem ciastoliny z dywanu.
Je艣li uda si臋 ugotowa膰, to lecimy na spacer, bo musz膮 si臋 maluchy wybiega膰 przed drzemk膮.

Idziemy, a w zasadzie ja id臋, bo Felek si臋 wlecze i ju偶 po 200 metrach spaceru t艂umaczy mi, 偶e nie ma ju偶 si艂ki. I najbardziej chcia艂by 偶ebym go nios艂a. 20 kilogramowego klocka. Mimo, 偶e wie, 偶e nic nie wskr贸ra, bo miejsce na r臋kach przez 3 kilometry zajmuje Buba, to pr贸buje przez ponad godzin臋.

Po powrocie gratuluj臋 jemu, 偶e jednak da艂 rad臋 i sobie, 偶e nie wyplu艂am p艂uc. Cho膰 dup臋 mam mokr膮.

Potem usypiam maluchy, kt贸re po spacerze odzyska艂y energi臋 i potrzebuj膮 mniej wi臋cej godziny, 偶eby si臋 wyciszy膰. Wa偶ne, 偶e zup臋 zjedli.

Zostawiam je zakryte, najedzone, 艣pi膮ce i wykorzystuj臋 ten czas na samotno艣膰 w toalecie, delektuj臋 si臋 cisz膮 i gotuj臋 drugie. No bo: 鈥瀖amo, a dzi艣 nie ma mi臋ska鈥? Postanawiam si臋 wykpi膰 pierogami z truskawkami z paczki. Najwy偶ej na kolacj臋 b臋dzie par贸wa, cho膰 Szanowny twierdzi, 偶e z mi臋sem ma ona niewiele wsp贸lnego.

Wstaj膮. Po godzinie usypiania, 22 minuty drzemki sprawiaj膮, 偶e oczy mi wilgotniej膮. Ze szcz臋艣cia, 偶e nic nie zd膮偶y艂am zrobi膰, i 偶e reszt臋 dnia mog臋 by膰 Stra偶akiem Samem b膮d藕 Romeo Pj Mask.

Zapomnia艂am jeszcze o sprz膮taniu, ale to, kuszona chwil膮 spokoju zostawiam na wiecz贸r po powrocie z pracy.
Wraca Szanowny i prawie tak samo jak maluchy cieszy si臋 z pierog贸w. Mniej z par贸wek.

Wychodz臋 do pracy. Kiedy si臋 przebieram widz臋, 偶e te nieszcz臋sne leginsy zdobi plama po bananie, a 艣rodek czo艂a olbrzymi pryszcz. U艣miecham si臋, 艣ciskam po艣lady i sp臋dzam w pracy 3h.

Kiedy wracam 艣pi膮. Szanowny te偶.
Kln臋 si臋 za to od艂o偶enie sprz膮tania i t艂uk臋 si臋 w ten durny 艂eb si臋gaj膮c po mopa. Dochodzi 22. Id臋 obudzi膰 Szanownego i da膰 buziaka dzieciom.

艢pi膮. Wygl膮daj膮 jak anio艂ki. No kto by pomy艣la艂. Serce mi mi臋kkie, a oczy podchodz膮 艂zami. Kocham ich. Wszystkich.

Narzekam? Nie. Pokazuje jak jest naprawd臋. I mimo wszystko uwielbiam to 偶ycie. Uwielbiam to zamieszanie, ten gwar, ten zapieprz. To moje ulubione z 偶y膰. A mia艂am ich kilka. By艂am kiedy艣 singlem, studentem, a nawet bizneswoman.

A teraz jestem mam膮 i 偶ona.

I to moje ulubione z 偶y膰. 鉂わ笍

Ania

Lat: 35 (o matko) 馃槉 Stan cywilny: m臋偶atka, (bo podkusi艂o)馃槉 Stan dzieciowy: sztuk 2 Hobby: lubi臋 czyta膰, lubi臋 pisa膰, ale najbardziej lubi臋 czyta膰 to, co napisa艂am 馃槢 Wady: uparta, nerwowa, gderaj膮ca, niecierpliwa. Zalety: 艂atwo艣膰 w znajdowaniu wad 馃槉 Mocna strona: poczucie humoru S艂abo艣ci: wi艣nie w czekoladzie i siostra 馃槉 Nowy rok, nowa ja 馃槉. Tak to si臋 zazwyczaj zaczyna. D艂ugo o tym my艣la艂am, gdyba艂am, wymy艣la艂am scenariusze. I nagle, bach. Kiedy jak nie teraz. 馃槉 I oto jestem 馃槉

One thought to “呕ycie Anki 馃槈”

  1. No wlasnie i to jest to.Byc czszesliwa z ta osoba i w tym miejscu gdzie sie jest.Niz bycie z kims i udawanie przed innymi ze jest ok a tak naprawde wcale tak nie jest.I nic z tym nie robic. Bez sensu niektorzy marnuj膮 wlasne zycie na wlasne zyczenie.

Dodaj komentarz

Tw贸j adres email nie zostanie opublikowany. Pola, kt贸rych wype艂nienie jest wymagane, s膮 oznaczone symbolem *