Pod wiatr 😊

Ciężko mi czasem.

Tak zwyczajnie trudno.

Dwójka małych dzieci, praca, dom, gotowanie, sprzątanie i do tego ciągle jakieś remonty. Wiecznie w biegu, wszędzie, zawsze i ze wszystkim na ostatnią chwilę.

Ale mimo tego jestem szczęśliwa. Tak bardzo, jak bardzo bywam zmęczona.

I to nie tak, że się nie wkurzam na Szanownego. Wkurzam milion razy dziennie. Dzieci mi wchodzą na głowę i nie raz na nie nawrzeszczę. Ale mimo tego i z całym tym naszym kramem jestem szczęśliwa.

Dużo łatwiej mi to szczęście było „odnaleźć” jak przestałam porównywać swoje życie i siebie z innymi.

Przestałam wymagać od S, żeby był księciem z bajki, skoro mi samej do bycia księżniczką zupełnie nie po drodze.

Przestałam wychowywać na siłę dzieci na aniołki, skoro sama jestem jak diablica.

Przestałam wymagać od siebie wygladu Barbi, kiedy duchowo szybciej mi do Gessler.

I mimo, że nie raz zaklnę nadeptując na klocek i przedzieram się przez dom jak Bear Grylls przez dżunglę, to wolę taki domowy bajzel niż życie w „muzeum”.

Przestałam porównywać swoje życie. Nie chcę dostawać złota, a w sercu czuć smutek. Wolę usłyszeć „kocham Cię wredoto” i dostać trzy piękne kaktusy niż kupione na kredyt 10000 róż.

Nie marzę już o życiu w bajce, nie marzę o zmianach i o nieosiągalnym. I to nie chodzi o brak ambicji. Chodzi o życie nie na siłę, nie na pokaz. Sięgam po to co mam i to co mam szanuję. Staram się każdego dnia. Każdego dnia dostrzegam małe gesty, małe słowa. Nie oczekuję. Nie czuję się wiecznie zawiedziona i niezadowolona.

Życie jest za krótkie, żeby się dopasowywać do kogoś. Musi pasować Tobie, a nie innym. Lepiej żyć po swojemu nieidealnie, niż sztucznie się wzorując.

Żyj po swojemu. Nie jak wszyscy.

Denerwuj się, nie sprzątaj czasem, jedz pizzę z zamrażarki i pij piwo z butelki, pokłóć się z mężem, wyjedz dzieciom czekoladę, obejrzyj telenowelę.

Bo życie, życie jest nowelą…, a nie harlekinem. 😉

Ania

Lat: 35 (o matko) 😊 Stan cywilny: mężatka, (bo podkusiło)😊 Stan dzieciowy: sztuk 2 Hobby: lubię czytać, lubię pisać, ale najbardziej lubię czytać to, co napisałam 😛 Wady: uparta, nerwowa, gderająca, niecierpliwa. Zalety: łatwość w znajdowaniu wad 😊 Mocna strona: poczucie humoru Słabości: wiśnie w czekoladzie i siostra 😊 Nowy rok, nowa ja 😊. Tak to się zazwyczaj zaczyna. Długo o tym myślałam, gdybałam, wymyślałam scenariusze. I nagle, bach. Kiedy jak nie teraz. 😊 I oto jestem 😊

4 thoughts to “Pod wiatr 😊”

  1. Aniu masz 100 % racji oby wiecej tak madrze patrzacych na swiat mlodych kobiet.W dobie facebooka,instagrama gdzie wszystko wygladzone,wypieknione,idealne pod linijke trudno o zwyczajnosc.A przeciez spora czesc tego zycia w social mediach to pozory.I nie zawsze sielanka bywa rzeczywistoscia.A u ciebie ujela mnie ta prostota no i poczucie humoru dlatego non stop zagladam choc ja juz nie ten target wiekowy 😀Pozdrawiam cie mamo,zono i kochanko z krwi i kosci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *