#pogadANKI: siła perswazji 😉

Dostaję od Was wiele wiadomości z zapytaniem jak to robimy, że jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Jak to się dzieje, że się nie kłócimy i się zawsze dogadujemy.

Pfff. Dziewczyny, nic bardziej mylnego. My się wiecznie sprzeczamy. Czasem tak mnie wkurza Szanowny, że krew mi się gotuje. I tak bardzo jak go kocham, tak samo mocno mam niekiedy ochotę go udusić. I uwierzcie mi, że to jest najbardziej humanitarne rozwiązanie jakie przychodzi mi do głowy.

Po 6 latach razem wypracowaliśmy w sobie takie zachowania, które potrafią rozwiązać problem i rozładować atmosferę. Mnie pomaga jak Szanownemu pogrożę, a Szanownemu jak się pośmieję. Podzielę się z Wami jak grozić nie grożąc i jak sprawić by mąż nie zawsze wiedział czy żartujesz czy mówisz serio.

➡️ Są czasami zwykłe niejasności w których rozwiązaniu pomaga uczciwość. Uczciwie zakomunikuj małżonkowi, że to twoje pierwsze małżeństwo i jeszcze nie masz wprawy, ale z każdym następnym będzie już lepiej i łatwiej.

➡️ Czasem przy opornej materii zwaną Szanownym, pomaga delikatna groźba. Kiedy po raz 100 w miesiącu mówisz mu np. nie spóźnij się z pracy, rzuć coś w stylu: nie ręczę za siebie lub czyjaś głowa zaraz poleci.

➡️ Przy wymyślaniu, że nie ma obiadu czy bałagan wszędzie, bądź co gorsza pytania, co robiłaś pół dnia nie nakręcaj się specjalnie, tylko mów prosto z mostu: źle Ci? Bo jeśli tak to zawszę mogę unieszczęśliwiać kogoś innego.

➡️ Ja mam dodatkową opcję i nie waham się z niej korzystać. Często używam ciosów poniżej pasa i ostentacyjnie informuję, że jeśli będzie zadzierał z blogerem to w następnym wpisie będzie miał wszy albo przynajmniej hemoroidy. Ty możesz nastraszyć teściową. Ponoć niektóre bywają gorsze jak wszy i hemoroidy razem wzięte.

Jeśli dalej Szanownym się w głowie przewraca i nie docierają wymienione wyżej subtelne aluzje i siła perswazji to wyciągnijciee działo. Pamiętajcie tylko, że nie można grozić bezpośrednio, nie dajcie się na niczym złapać. Dobierajcie słowa tak, by Szanowny poczuł niepokój, a nie strach. Żeby zrozumiał, że sprawa jest poważna, niecierpiąca zwłoki. Choć w tym wypadku to właśnie te zwłoki macie na myśli.

➡️ Bronią ostateczną jest na luzaku rzucony tekst: „Taki jesteś cwaniak? To ciekawe jak za chwilę, połamaną ręką, wpiszesz w szpitalu w ankiecie pod rubryką stan cywilny: rozwodnik.

I nawet jeśli usłyszysz, że jeżeli się nie uspokoisz to on w tej rubryce równie dobrze może wpisać wdowiec, nie poddawaj się. Zło nie śpi. Niech wie, że ma do czynienia z nieprzewidywalną materią.

Ania

Lat: 35 (o matko) 😊 Stan cywilny: mężatka, (bo podkusiło)😊 Stan dzieciowy: sztuk 2 Hobby: lubię czytać, lubię pisać, ale najbardziej lubię czytać to, co napisałam 😛 Wady: uparta, nerwowa, gderająca, niecierpliwa. Zalety: łatwość w znajdowaniu wad 😊 Mocna strona: poczucie humoru Słabości: wiśnie w czekoladzie i siostra 😊 Nowy rok, nowa ja 😊. Tak to się zazwyczaj zaczyna. Długo o tym myślałam, gdybałam, wymyślałam scenariusze. I nagle, bach. Kiedy jak nie teraz. 😊 I oto jestem 😊

2 thoughts to “#pogadANKI: siła perswazji 😉”

  1. JESTEM…przeczytalam…czytam…ale gdzie reszta ..ludzie….gdzie was nosi?!Na mnie zawsze mozesz liczyc…nawet jak mam dola .To jestem 😍😚

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *