Bez retuszu 😊

Pisałam Wam już, że niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z Instagramem. Przez ten miesiąc różnie bywało 😉. Kilka wpadek miałam, ale już się poprawiłam.
Kiedy już mniej więcej ogarnęłam jak tam się poruszać, to kilka rzeczy do mnie dotarło.

Zdjęcia na Instagramie olśniewają. Matki, dzieci, a nawet psy są wystylizowane, piękne i uśmiechnięte. I kiedy już zaczynałam myśleć, że ja tam nie pasuję, pewna blogerka dodała wpis, o tym, że to trochę wyidealizowany świat kosmetyków, wycieczek i fotoszopa. I żeby nie brać tego wszystkiego na wzór.

Pod jej artykułem zamieściłam komentarz.

Ja: Pięknie jest oglądać to wszystko, ale trochę mnie przeraża, że tylko moje dzieci mają fluki po pas, nieuczesane włosy i tylko ja mam w domu pobojowisko.

Na mój komentarz odpowiedziała inna mama.

Im: A co to są fluki?
Ja: Fluki- inaczej gile, gluty smarki.
Im: Nigdy nie słyszałam takiego określenia i bardzo mi się podoba. W takim razie moje też dziś miały fluki.

Pod tym komentarzem odezwała się jeszcze inna mama:

Jim: Mi też się te fluki podobają.

Odpisałam im i się uśmiałam, że piszę bloga od 3 miesięcy, że opublikowałam ponad 100 wpisów, a im się najbardziej fluki spodobały.

Po całej tej wymianie komentarzy naszła mnie taka refleksja.
Wszystkim tym, którzy mówili, że piszę bezwartościowe rzeczy, że ludzie tak nie żyją, że nie ma we wpisach żadnego przekazu, i że nie warto… chcę powiedzieć: „widzisz, warto!”.

Bo żeby nie ja, nie moje wpisy i mój blog, to dwie biedne kobiety do tej pory nie wiedziałyby co ich dzieciom z nosa leci. Fluki!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez zezwolenia autora zabronione.

0 thoughts to “Bez retuszu 😊”

  1. Bo rzeczywistosc jest rzeczywistością😉
    Ps.ladnie Ci bez makijazu.. Ja uwielbiam taka naturalnosc bo sama bardzo rzadko sie maluje..na co dzien tylko tusz do rzes;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *