Pi膮tek nie 13-ego 馃槈馃槉

Mieli艣my ostatnio pi膮tek wolny. Wzi臋li艣my urlop, bo Felutek mia艂 um贸wion膮 wizyt臋 w szpitalu u dermatologa. W czwartek po艂o偶yli艣my si臋 spa膰 o normalnej godzinie i uda艂o nam si臋 pospa膰 do 6:00.

Wizyt臋 mieli艣my o 9:30 wi臋c istnia艂a szansa, 偶e cho膰 raz si臋 nie sp贸藕nimy. 呕eby by膰 na czas, musieli艣my wyj艣膰 z domu o 8:30. I kiedy ju偶 wszyscy ubrani, bez po艣piechu i nerw贸w wyszli艣my bez sp贸藕nienia na podjazd, to okaza艂o si臋, 偶e z艂apali艣my gum臋. S w nerwie rzuci艂 trzy szybkie, jedno wolne. 8:30 wi臋c wszystko jeszcze zamkni臋te, a ko艂a zapasowego brak. S wyj膮艂 jaki艣 鈥瀞iuwaks鈥, taki co to tak膮 piank臋 w ko艂o pompuje i mo偶na dojecha膰 do wulkanizatora. Wkurza艂 si臋 i w艣cieka艂 strasznie.

Ja: S spokojnie. Pojedziemy do wulkanizatora, zmieni膮 i jeszcze zd膮偶ymy, a jak nie, to si臋 zadzwoni czy mo偶emy si臋 sp贸藕ni膰. Nie denerwuj si臋, to akurat rzecz, na kt贸r膮 nie masz wp艂ywu.

S: Od kiedy Ty jeste艣 takim uosobieniem spokoju?

Przemilcza艂am. Nie chcia艂am si臋 k艂贸ci膰 i bawi膰 si臋 w s艂owne przepychanki.
W ko艅cu uda艂o nam si臋 znale藕膰 co艣 otwartego i l偶ejsi o 60拢, p贸艂 godziny sp贸藕nieni i prawie w separacji ruszyli艣my do szpitala.

Po drodze maluchy usn臋艂y, a S na 艣wiat艂ach odwr贸ci艂 g艂ow臋, 偶eby na nie zerkn膮膰. U艣miechn膮艂 si臋 przy tym tak s艂odko, 偶e a偶 ja si臋 u艣miechn臋艂am.

S: Co?
Ja: Nic.
S: To czemu si臋 tak spojrza艂a艣?
Ja: S jeste艣 bardzo przystojny i masz pi臋kny u艣miech. A jak si臋 u艣miechasz do dzieci to Ci ca艂a twarz promienieje.
Ja: S?
Ja: S! Jed藕, bo tr膮bi膮. Co z Tob膮?
S: Zatka艂o mnie 馃槈馃槉. Najpierw Ty mnie uspokajasz, teraz komplement, chcesz co艣 Ania?
Ja: Patrz no, ju偶 nawet mi艂ym by膰 nie mo偶na!

Ja: Chocia偶 w sumie, pare groszy by mi si臋 przyda艂o jak ju偶 pytasz 馃槈.

Photo by Iza.
Wszelkie prawa zastrze偶one. Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesy艂anie zawarto艣ci bez zezwolenia autora zabronione.

Dodaj komentarz

Tw贸j adres email nie zostanie opublikowany. Pola, kt贸rych wype艂nienie jest wymagane, s膮 oznaczone symbolem *