Bo to zła kobieta była… 😊

Wpis przeznaczony dla osób pełnoletnich. „Wszystko w szarej, papierowej torbie”. Alkohol nie rozwiązuje problemów. A mógłby!!! 😜😜😜

Jestem zła. Nie zła jako człowiek, bo jako człowiek jestem znośna, ale zła, że wściekła w sensie. A wściekła jestem dziś, bo tak!!! 😉
S bardzo nie lubi tego wytłumaczenia, ale „bo tak” naprawdę pasuje.

Kolejna nieprzespana noc, wczesna pobudka, deszcz i pracujący weekend przysłużyły się trochę. S też nie omieszkał 😜. Nie stało się nic takiego, nie padły żadne słowa z grupy tzw. „rozjuszaczy”, nie było też sytuacji, która by dziś i tak mój wątły nerw naruszyła. Wściekła jestem od rana, bo tak. BO MOGĘ!!! 😉😊

Myślałam, że przejdzie mi jak na „chybcika” jakąś awanturkę zmaluję. Niestety S nie dał się sprowokować, choć mówi, że dwa razy byłam bardzo bliziutko.
Nerw mną szarpał cały dzień, wkurzałam się o wszystko, nawet o pierdoły. Wieczorem już byłam taka zła, że jestem zła, że w akcie desperacji chciałam wziąść jakieś ziółka na uspokojenie. Nawet już czajnik wstawiłam otwieram szafkę, a tam? A tam WYBAWICIEL 😊😊😊.

Osoby niepełnoletnie proszę zamknąć oczy, a pełnoletnie obejść się smakiem 😂😂😂.

Wino!!! Tak, i uprzedzając pytania, nie marki wino, chociaż uwierzcie, że byłoby mi to obojętne. Lampeczka, a co kulturka musi być, mały łyczek, jeszcze jeden. Mniam 😋😋😋.

Ja: Kocie?
S: Chwała niebiosom. Przeszło.
Ja: No patrz, nie może się człowiek nawet w spokoju powkurzać!!!
S: Może, może w spokoju, ale tylko siebie.
Ja: Chcesz powiedzieć, że jestem toksyczna?
S: Dziś to ja już chce tylko świętować przeżycie.

😉😊

0 thoughts to “Bo to zła kobieta była… 😊”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *