Dżepetto

Już kiedyś pisałam Wam, że S załapał zajawkę na drewno. Podsuwam mu różne projekty, a on się od razu nakręca i zabiera do pracy. Do Felusiowego łóżka przekonywałam go długo, a że wyszło mu rewelacyjnie, to teraz rzeźbi i rzeźbi 🙂.

Jak już ustawiliśmy łóżko, to S podpicował też używany regał i stwierdził, że brakuje dodatków. Stanęło na tym, że ja projektowałam, a on szlifował, frezował, malował i wszystkie inne „ował” 😂😂.

Czasem późno w nocy goniłam go, żeby szedł już spać. Po roku pracy, udało się nam zrobić Felusia pokoik. Synek „robotę” odebrał jednym wielkim wow, a S odetchnął z ulgą.

Ja: S, super wyszło. I półeczki i biblioteczka.
S: No super, mi też się podoba. Wkręciłem się.
Ja: Aaa no właśnie, bo ja mam jeszcze kilka projektów.

I tak już drugi rok mój mąż dłubie w drewnie, szlifuje i piłuje.

Przy ostatnim projekcie pytam:

Ja: Kocie, Ty na prawdę lubisz to robić?
S: Uspokaja mnie to.

Rozejrzałam się po mieszkaniu. Łózko, biblioteczka, półki, domki, ława, regał, szafki…

Mój mąż musiał być baaaaardzo wkurzony 😂😂😂.

0 thoughts to “Dżepetto”

    1. mlodakk ja to jestem internetowe „zero”. Poruszam się tu po omacku 😜 dopiero zobaczyłam, że masz swoją stronę!!! Zrzucę to na blond 😜😜😜

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *