Babskie sprawy

Za każdym razem, za każdym, każdym, każdym, jak ktoś zapyta czy się z S często kłócimy, a ja zgodnie z prawdą odpowiem, że bardzo rzadko, to się zawsze pokłócimy 😂😂😂.

Taka jest prawda, bo kłócimy się rzadko, za to sprzeczamy milion razy dziennie 😊.
Tym razem sprawy przybrały bardzo nieprzyjemny obrót i padło o kilka słów za dużo. A poszło o babskie sprawy.

S: Ania, masz jakieś plany na następny weekend?
Ja: S, niby jakie?
S: Nie wiem, tak pytam.
Ja: To nie pytaj głupio, bo wiesz, że ostatnio nie mam żadnych planów. A jak już jakieś są, to nie moje a nasze.
S: Bez przesady!
Ja: Co bez przesady? Myślisz, że ja bym nie chciała od czasu do czasu mieć dla siebie taką babską chwilę. Jakieś spa czy paznokcie. Nie narzekam, bo wiem, że też na nic nie masz czasu, ale nie pytaj mnie o plany do cholery!!

I tak od słowa do słowa, S chlapnął drzwiami, ja buzią i już do końca dnia ze sobą nie gadaliśmy. Następny dzień też był taki „przez zęby”. Dzieci poszłam usypiać sama, a S krzątał się jeszcze na dole.
Chyba przy tym usypianiu sama zasnęłam, bo po jakimś czasie Szanowny przyszedł mnie obudzić.

Zeszłam na dół. W salonie kominek rozpalony, wszędzie świece, szlafroki czekają, winko rozlane, stanęłam jak wryta, ze szczęką między kolanami mniej więcej.
Ja: S? Co to?
S: Babskie sprawy!
Ja: Hehe super. Sam to przygotowałeś? To co będziemy robić?
S: No te babskie sprawy.
Ja: Hehe, no czyli co?
S: Kąpiel w olejku, potem pedikiury i maseczki z ogórka, a potem Ty się na mnie wyżalisz, a ja potwierdzę żem cham. Powiem Ci, że schudłaś, że ładnie Ci w niebieskim i ze Kaśka przytyła.

Aż rykłam ze śmiechu. Wiem, ze żartował, bo Kaśka nie przytyła, a szkoda 😉😜😜😜.

Kocham go!❤

0 thoughts to “Babskie sprawy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *