Aparat słuchowy potrzebny od zaraz 😉

Jestem taka wkurzona, że muszę o tym napisać, bo zaraz kogoś uduszę, a tym kimś będzie oczywiście S 😉.

Zaczęło się od głupoty (jak to zwykle ponoć bywa).
S robił półkę do sypialni (mój prywatny Dżeptette – o tym innym razem) i zabrakło mu farby i jakichś śrubek (albo nakładek, podkładek czy sradek, nie pamiętam).

S: Jedziecie ze mną?
Ja: A jedziesz tam gdzie są dekoracje, firanki i cały ten festyn do domu?
S: Ta. Tam.
Ja: To jedziemy. Muszę coś w końcu na tą nową półkę postawić.

Ubraliśmy się wszyscy i sprawnie, o dziwo, po kilku minutach byliśmy już w sklepie:
S: To ty weź Felusia, ja idę z Bubą i za 10 min spotkamy się w środkowej alejce.
Ja: Super. Mi pasuje. Telefon masz? Pamiętaj tylko, że za 10 min, bo mnie kolanko boli i dłużej „nie nachodzę”.
S: Spoko, spoko. Dzwoń, jakby co.
I już go nie było.

Poszliśmy z Felusiem na dział dziecięcy, było kilka fajnych rzeczy, ale nic nie kupiłam, bo w uszach mi brzmiały słowa S „Ania, do Felusia nic nie kupuj. Ten dzieciak już się nie ma jak tam ruszyć”. Nie była to prawda, ale zwyczajnie ustąpiłam ( przynajmniej tym razem 😜).
Poszliśmy na dekoracje, ale wszystkie drogie jak cholera i naprawdę nic ciekawego nie było. Wpadły mi w oczy dwie fajne półeczki, ale zdecydowałam, że zapytam czy S da radę mi takie zrobić. Popatrzyłam na zegarek, 12 minut minęło, pora wracać.
Feluś brykał dziarsko za rękę, krzyczał na cały sklep „ta-tu-siu”, a ja powoli kulałam w stronę środkowej alejki. Zachodzimy, nie ma ich. Wyjęłam telefon, dzwonie. S nie odbiera. Myślę – poczekam chwilkę, pewnie idzie i nie słyszy. Feluś drze się jeszcze głośniej, ja dzwonie znowu i znowu i znowu. S nie odbiera, a po nich ani widu ani słychu. Po 10 min zaczęłam się już troszkę denerwować, szczególnie, że już nawet we wrzasku Felusia było słychać desperację.
Dobra, poszedł po śrubki. Idziemy w ich stronę, ja dzwonię, Feluś się drze „ta-tu-siu”, „Buuuuuuu-baaaaaaa”. Nie odbiera. Kurza noga na śrubkach go nie ma!!!!! Wracamy na środek. Na zegarku 20 minut po czasie, a moje ciśnienie wskazuje na „zdecydowanie zdenerwowana”😂😂😂. Dobrze, co jeszcze miał kupić, tylko spokojnie, farbę chyba. Idziemy. Feluś się drze, ja dzwonie, powolutku idziemy. Farby jak na złość na końcu sklepu. Dzwonie dalej, chyba już 20 raz, dochodzimy do alejki z farbami i z daleka rozpoznaje dzwonek jego telefonu. Pierwsza myśl, matko zemdlał może, a Buba z nim, rozłączam się, biegnę prawie w panice. Feluś się cieszy, bo lubi biegać po sklepie, a szczególnie z mamą. Wpadamy do alejki z farbami, S nas zauważa, odwraca się do nas i mówi:

S: O tak szybko?

Stanęłam jak wryta. Puls milion, ciśnienie „stan przedzawałowy”, plecy mokre, noga prawie urwana, a S pogwizduje pod nosem. W głowie huczy „Spokojnie Ania, Spokojnie Ania, SPOKOJNIE ANIA”.

Ja: S dlaczego nie odbierałeś?
S: O, a dzwoniłaś?

Ja: Cholera S, ze 30 razy, po co Ci komórka, stacjonarny kup, albo aparat słuchowy. Szukamy Cię wszędzie. Nie słyszałeś jak Feluś wołał?
S: Ania, no nie słyszałem. Farbę wybieram.
Ja: Ale mieliśmy się spotkać 20 minut temu. Co można robić przy puszce z farbą 20 minut S?
S: A nieeee. Tu to ja dopiero przyszedłem. Śrubki wcześniej wybierałem.

Uduszę, kiedyś uduszę….
I do tego mnie każdy sąd uniewinni 😂😂😂.

0 thoughts to “Aparat słuchowy potrzebny od zaraz 😉”

  1. Tak nie ładnie mówisz na Twojego kochanego S. Ciekawe co on napisałby na takim blogu. Zapewne że szykujecie się już do wyjścia ale ty masz makijaż jeszcze do zrobienia. Okazuje się że po obejrzeniu przez niego meczu piłkarskiego jesteś gotowa do wyjścia. Chłopak chce zrobić coś dobrze i zarazem troszkę taniej więc szuka. A po za tym… Żonę mógłby zgubić, ale dziecka nigdy by z oczu nie spuścił!

  2. Ja nie hejtuje. Fajny blog😁. Ale ktoś musi bronić biedaczka S. Ale jak to kiedyś ktoś powiedział „Tata wie wszystko, za to mama wie najlepiej”. Poza tym pisz dalej bo fajnie się czyta. Ale napisz coś fajnego o S. żeby troszkę urósł bo maluśki narazie jest. 😜

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *