Cogito ergo sum

Spać nie mogę.

Nie jest to bezsenność, bo jak już uda mi się zasnąć, to super śpię, tylko właśnie z samym zasypianiem mam problem.

Dzieciaki śpią, Buba się wciska we mnie, zaciągam się zapachem niemowlaka. To zawsze ten zapach sprawiał, że zasypiałam po kilku minutach.

Zerkam co chwilę na S i nie mogę uwierzyć, że tak smacznie śpi i pochrapuje wesolutko. Korci mnie co jakiś czas, żeby go obudzić, ale nie mogę być, aż taką chamką ( do czego sama siebie próbuję przekonać 😉). 

Myśli w głowie tysiąc. Dentystę przełożyć, bo S ma inne zmiany, do teścia zadzwonić, o której i kiedy dokładnie ląduje, kupić Bubie kurczaka z wolnego wybiegu na obiad i Felusiowi odebrać pianino. Myślę, myślę, myślę i po chwili dociera do mnie, że coś jest nie tak. Połowę z tych spraw musi załatwić S, a jemu to w spaniu nie przeszkadza.

Jak to jest możliwe, że przykłada głowę do poduszki, mówi dobranoc i śpi???? Trochę to przerażające.

Próbuję tak samo, ale dalej myślę, myślę i myślę i po chwili dociera do mnie, że S śpi, bo jego to NIC  już nie obchodzi. Dlatego, tak łatwo i lekko zasypia.

Budzę go zła na cały świat.

Ja: S wstawaj!

S: Co się stało?

Ja: Dlaczego śpisz?

S: Bo jest noc, bo jestem zmęczony, bo za 3h wstaję do pracy? Co się stało?

Ja: Śpisz, a ja nie mogę zasnąć, bo myślę, a teraz myślę czemu Ty nie myślisz.

S: Boże, Ania śpij. Ja myślałem w dzień.
Fajnie, że on umie w dzień myśleć 😉😉😉. Jutro spróbuję 😂😂😂, pod warunkiem, że do jutra uda mi się zasnąć. Muszę postarać się o tym nie myśleć 😜😜😜.

0 thoughts to “Cogito ergo sum”

  1. Ciekawe jest to, że najwięcej myśli mam jak kładę się do łóżka (lub do wanny). Najczęściej przed snem mogłabym gadać bez końca o wszystkim.
    Mam teorię. W ciągu dnia nie mam czasu na spokojne myślenie, bo trzeba działać i na bieżąco rozwiązywać szybko problemy, a w nocy….. cisza, spokój nikt nie marudzi, nigdzie nie trzeba pędzić – można spokojnie myśleć.
    Proponuję lampkę wina wieczorem – pomaga myśleć i szybko zasnąć…..
    Dla niepijących – kubek zaparzonej melisy.

  2. Wiem, powtarzam się 🙂 Ale nic na to nie poradzę 🙂 Przeczytajcie koniecznie. Dziewczyno, jak Ty to robisz ?!? 🙂 Czytam, czytam, pomału sama nabieram ochoty przyłożyć głowę do poduszki, a tu nagle BOMBA 🙂 PĘKŁAM LifeWife 🙂 Nie mogłam przestać się śmiać 🙂 Aż się popłakałam oczywiście 🙂 Jesteś Czarodziejką Uśmiechu Ania 🙂 Gratuluję i czekam na c.d. 🙂

  3. Ja też tak mam😐 W dzień jak usypiam Mała muszę się pilnować żeby nie zasnąć razem z nią a w nocy kiedy jest czas na sen mnie bierze na myślenie i nie mogę zasnąć!😂

  4. Haha obudziłaś go i dobrze 🙂 Mój by mi dał za takie budzenie a tak oni potrafią na prawdę bardzo szybko zasnąć i do tego jeszcze koszmarnie chrapać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *