Pańska Skórka

Ponoć jestem zrzędą. S uważa, że marudzę i marudzę, i ciągle to samo i to samo. Trochę racji ma, ale jak w połowie stycznia, proszę rozbierz choinkę i rozbierz choinkę, to tego raczej marudzeniem nazwać nie można.

W końcu stwierdziłam, że jak sama nie rozbiorę, to S gotowy na Wielkanoc wydmuszki na niej powiesić 😂😂😂.

Ozdoby zdjęłam, lampki też, ale, że tak się sypała okropnie, to trzeba było ją pociąć w salonie, wrzucić do wora i dopiero na dwór. 

S powiedział, że potnie, bo znając mnie to zaraz sobie palca utnę (nie wiem skąd sobie to wymyślił 😜). Zaczął od góry, ale źle mu szło, bo igieł pełno, ciężko ją złapać było, więc mówię:

Ja: Kocie nałóż rękawiczki.

S: Coś Ty, nic mi nie będzie.

Ja: Podrapiesz sobie ręce całe.

S: Bez przesady Ania, ja nie mam takiej delikatnej skóry jak Ty.

Nie, to nie. Przecież go nie zmuszę. Zostawiłam go z choinką, a sama poszłam kuchnie ogarniać. Po jakimś czasie usłyszałam, że S „cholerami” rzuca i marudzi coś pod nosem. Idę do niego i pytam:

Ja: Co się stało?

S: Nic.

Ja: S no mów.

S: Odciska sobie zrobiłem.

😂😂😂😂
Delikatna ta Pańska Skórka, Panie S 😜😜.

0 thoughts to “Pańska Skórka”

  1. Proszę się od pana S odtrynkolić. Porządny facet jest. A jak chcesz mieć coś zrobię na już, to zrób mu haje że miał to wczoraj zrobić. Każdy facet który kocha uwierzy że miał to wczoraj zrobić mimo że wydaje mu się że pierwszy raz o tym słyszy. Ja tak mam.

  2. Jak facet mówi, że coś zrobi to znaczy, że mówi i nie trzeba mu o tym przypominać co 3 miesiące (jego zdaniem nie trzeba 😉 )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *