GPS

Mąż mój ma pamięć złotej rybki.
Pamięta tylko do dwóch rzeczy na raz i to nie zawsze. I nie mówię tu o zakupach, ale chodzi też o zwykłe sprawy codzienne.
Ja: S przynieś proszę z góry pampersy dla T i śpiochy.
Schodzi z góry i niesie tylko pampersy!
Wiem, wiem zdarza się. Ale nie 100 razy dziennie!!!

Do tego, ja nie potrafię zrozumieć jak to jest możliwe, że on pamięta takie rzeczy po których mnie rozbolałby mózg: cytaty z głupawych filmów, pierdoły z kwejka, ba! nawet mądrości z discovery, a normalnych rzeczy nie.
Z wszystkich ważnych dat, pamięta tylko datę swoich urodzin (chociaż tyle) i dzieci. Z tym, że z dziećmi ma ułatwione zadanie, bo oboje są z 1-ego 😊😊😊.
Jak przystało na osobę wredną, a za taką jestem uznana (nie bezpodstawnie 😉😉), postanowiłam podtrzymać swój wizerunek 😉😊 i poćwiczyć pamięć męża 😛😛😛.

Kilka tygodni temu S zgubił obrączkę w pracy. Przykro mu było bardzo, więc z otwieraniem buzi w stylu „a nie mówiłam” odpuściłam sobie… na jeden dzień oczywiście 😜😜😜.
Po pewnym czasie dotarło do mnie, dlaczego małżonek tak się zmartwił. Obrączka miała wygrawerowaną datę ślubu i moje imię 😀. Jakby imię zapomniał, to może się ratować: Kociakiem, Misiakiem, chodzącą Aferą i bym się nawet nie zorientowała. Z rocznicą ślubu już byłoby gorzej.
Na minione święta zamówiłam mężowi obrączkę w prezencie. Nie dotarła jeszcze niestety, ale mąż o niespodziance wie. A niespodzianka będzie tym większa, bo grawerunek zmieniłam i daty i imienia już tam nie będzie 😂😂😂.
Zgaduj zgadula 😜😜😜

 

0 thoughts to “GPS”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *