I jak tu go nie kochać?

Ja: S opublikowałam właśnie pierwszy wpis. Cieszysz się?

S: no bardzo

Ja: Sarkazm?

S: no gdzie tam…

Ja: dziś pierwszy wpis, za kilka lat książkę. Mam ambicje

S: Fantazje na pewno!

Na własnej krwi wyhodowałam. Zazdrości mi sukcesu 😉😛😜

Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombi zombi zombi 😉😀

Idę spać, bo noc króciutka, poranek bliski, a czeka mnie jeszcze cyckanie 😉

Dobrej nocy, 😊 a nad S się zemszczę chrapaniem 😉

 

0 thoughts to “I jak tu go nie kochać?”

  1. Hej, nie znamy się osobiście, a ja czuje jakbyśmy się znały od zawsze… mam nadzieję, że się kiedyś poznamy w realu, póki co z wielkim „apetytem” zaczytuję się w twoim blogu… jestem zachwycona. Pozdrawiam :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *